Przejdź do treści

Analiza polskich narracji

W polskich mediach COVID-19 w Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej był opisywany nie tyle jako wspólny kryzys zdrowotny, ile jako seria odrębnych historii dopasowanych do znanych schematów. Najczęściej działała tu logika „co to znaczy dla Polaka”: czy państwo jest bezpieczne dla turysty, czy jest wzorem skuteczności, czy potwierdza obraz chaosu, czy nadaje się do porównania z Polską. Taka selekcja sprawiała, że ten sam temat –pandemia – był interpretowany bardzo różnie w zależności od kraju. 

O państwach Zatoki Perskiej polskie media pisały przede wszystkim w kontekście ich dużych możliwości finansowych, które pozwalały szybko reagować na pandemię. Podkreślano, że bogactwo wynikające z eksportu ropy umożliwia zakup sprzętu, testów i szczepionek oraz tworzenie programów wsparcia dla gospodarki. Jednocześnie w tych samych tekstach pojawiał się silny akcent na towarzyszące restrykcje: zakazy podróży, obowiązkowe szczepienia, surowe zasady kwarantanny. Zestawienie „dużych pieniędzy” z „twardymi obostrzeniami” budowało obraz państw, które mogą sobie pozwolić na zdecydowane działania zarówno po stronie zdrowia publicznego, jak i kontroli społecznej.

W przypadku państw turystycznych, takich jak Egipt, Maroko czy Tunezja, dominowała rama wakacyjna. Nawet gdy tekst dotyczył pandemii, jego główną osią były pytania: czy można jechać, na jakich warunkach, czy granice są otwarte, czy Polacy utknęli na miejscu. Wtedy COVID-19 stawał się przede wszystkim problemem dla urlopu, a nie dla lokalnego systemu zdrowia. To przesuwa uwagę z mieszkańców tych krajów na potrzeby polskiego odbiorcy. 

Izrael pełnił w tej narracji rolę wyjątku. W polskich mediach był przedstawiany jako państwo sprawne, nowoczesne i szybkie w działaniu, a pandemia służyła tu często jako materiał do porównań z Polską. Tytuły i leady o szczepieniach, lockdownach i powrocie do normalności budowały obraz lidera, który robi coś lepiej niż inni. W efekcie Izrael stawał się nie tylko tematem samym w sobie, ale też punktem odniesienia dla oceny polskiej polityki pandemicznej. 

W przypadku takich państw jak Jemen, Irak czy Syria polskie media najczęściej pokazywały pandemię jako „kolejną warstwę nieszczęścia” na istniejącej już katastrofie. Opisy koncentrowały się na zniszczonych lub skrajnie przeciążonych szpitalach, braku lekarzy, leków i tlenu oraz na tym, że podstawowa opieka zdrowotna jest trudno dostępna lub wręcz niemożliwa. Podkreślano, że mieszkańcy tych krajów żyją jednocześnie w warunkach wojny, ubóstwa, przesiedleń i kryzysu gospodarczego, a COVID‑19 tylko dodatkowo obciąża system i ludność.