Przejdź do treści

Zaraz po powołaniu ‘Alego na kalifa wdowa po Proroku ‘Ā’isza i dwaj ambitni towarzysze i współpracownicy Proroka – Ṭalḥa i Az-Zubajr – wyruszyli z wojskiem przeciw ‘Alemu. O powodach ich decyzji istnieje wiele różnych interpretacji. Nałożyły się na nie późniejsze wydarzenia oraz konflikt między zwolennikami ‘Uthmāna i ‘Alego, czyli między szyitami i sunnitami. Trudno dziś ustalić rzeczywisty przebieg wydarzeń.

Dla ukazania sposobu przedstawiania początków wojny domowej sięgam do różnych źródeł arabskich reprezentujących różne opcje polityczne. 

Szczególnie interesująca, choć mało wykorzystywana jest relacja Muḥammada Ibn an-Nu‘māna al-Ḥārithiego noszącego przydomek Asz-Szajch al-Mufīd „Pożyteczny Uczony” (zm. 1022). Reprezentował on pierwsze pokolenie uczonych szyickich – tzw. szkołę bagdadzką. Jego proszyickie nastawienie jest oczywiste, ale ciekawy jest sposób relacjonowania wydarzeń i ich psychologiczna interpretacja zwarta w dziele poświęconym Bitwie Wielbłądziej zatytułowanym Al-Dżamal.

Scenę opisywanych wydarzeń otwiera opis zachowania wdowy po Proroku ‘Ā’iszy, która w czasie śmierci ‘Uthmāna i wyboru ‘Alego na kalifa przebywała w Mekce. Asz-Szajch al-Mufīd pokazuje jej wahania i niezdecydowanie. Dopiero gdy do-łączyli do niej Ṭalḥa i Az-Zubajr, przyłączyła się do nich. Te dal-sze wydarzenia przedstawiam w relacji Al-Balādhuriego.1


Asz-Szajch al-Mufīd

Muḥammad an-Nu‘mān al-Ḥārithī urodził się w mezopotamskiej ‘Uqbarze. Wychował się i kształcił w Bagdadzie, gdzie w X/XI wieku rodziło się prężne środowisko szyickiej nauki pozo-stające pod wpływami racjonalizmu mutazylitów.

Dzięki swoim wybitnym dziełom otrzymał zaszczytny przy-domek Asz-Szajch al-Mufīd – Pożyteczny Uczony. 
Jednym z jego dzieł, nie najważniejszym jest Kitāb al-dżamal wa-an-nuṣra li-sajjid al-‘itra fī ḥarb al-Baṣra „Księga o Wielbłądzie na wspomożenie głowy rodu w bitwie basryjskiej”. Uporządkował on – w ramach szyickiej teorii – historię pierwszej fitny w dziele o bitwie wielbłądziej w 656 roku. Rzeczywiście był pożytecznym uczonym, ponieważ jego relacja jest wyjątkowo racjonalna i logicznie skonstruowana. Tu nie ma anegdot ani przypadkowych opowieści: jest odautorska analiza wydarzeń.

W dwóch częściach dzieła zajmuje się najpierw poglądami muzułmańskich teologów na temat wojny, a potem przytacza relacje z wydarzeń Bitwy Wielbłądziej.

 


Relacja Asz-Szajcha al-Mufīda

[Asz-Szajch al-Mufīd, Al-Dżamal wa-an-nuṣra li-sajjid al-‘itra fī ḥarb al-Baṣra, oprac. As-Sajjjid ‘Alī Mīr asz-Szarīfī, Qum 1412 A.H., s. 226:]

O zgromadzeniu buntowników i hipokrytów w Mekce

Kiedy złożono przysięgę na wierność przywódcy wiernych ‘Alemu a wszyscy Haszymici, wybitni emigranci, pomocnicy i ich następcy zaakceptowali przysięgę, Ṭalḥa i Az-Zubajr stracili nadzieję, że uzyskają to, co chcieli osiągnąć, zabijając ‘Uthmāna, a mianowicie: że jeden z nich uzyska od ludzi wybór na imama. A ‘Ā’isza, córka Abū Bakra, była przekonana, że sprawa wyboru ‘Alego na przywódcę wiernych została przesą-dzona i ludzie zgodzili się na niego, odsuwając się od Ṭalḥy i Az-Zubajra. Zdała sobie sprawę, że nie ma dla nich obu miejsca w Medynie po tym, jak stracili nadzieję na przejęcie władzy. A na-miestnicy ‘Uthmā-na wiedzieli, że przywódca wiernych – ‘Alī – nie zatwierdzi ich na stanowiskach. Jeśliby trwali na swoich stanowiskach lub przystali do niego, zażądałby od nich oddania posiadanego przez nich Boskiego majątku. Wystrzegaliby się jego kary za zdradę muzułmanów, wywyższania się wobec wiernych, lekceważenia praw ludzi bogobojnych oraz wspiera-nia ludzi rozpustnych i rozwiązłych.

Wszyscy oni starali się unikać ‘Alego, stosować wobec nie-go sprytne wybiegi oraz dążyć do tego, by ludzie go opuszczali. Ze wszystkich stron ludzie zmierzali do Mekki, szukając schro-nienia i bezpieczeństwa, ponieważ ‘Ā’isza cieszyła się tam wielkim szacunkiem. Stosowali wobec ‘Alego sprytne wybiegi by stanąć po stronie ‘Ā’iszy, mówiąc ludziom o niej nieprawdę. ‘Ā’isza wiedziała, że wielu jest jej przychyl-nych z powodu miejsca, jakie zajmowała przy Wysłanniku Boga, że uważana jest za jedną z matek muzułmanów, że jest córką cieszącego się po-wszechnym szacunkiem Abu Bakra, a każdy wróg ‘Alego Ibn Abī Ṭāliba szuka przy niej schronienia od kiedy ujawniła wobec nie-go swoją niezgodę i zaczęła nawoływać do walki z nim i głosić zepsucie jego władzy.
Kiedy zaczęły docierać do niej liczne wieści – a była w Mekce – o tym, że odsunęła się od ‘Uthmāna, bo zabili go muzuł-manie, zanim się dowiedziała, co muzułmanie zamierzali po jego śmierci, udała się do Medyny pragnąc, by władzę po ‘Uthmānie przejął Ṭalḥa albo Az-Zubajr – mąż jej siostry2. Gdy przebyła już część drogi. Spotkała człowieka opłakującego ‘Uthmāna. Poruszył ją jego żal, ale także to, że ludzie zgodnie przyjęli zabicie ‘Uthmāna. Potem dowiadywała się, kto będzie następnym kalifem. Powiadomiono ją, że złożono przysięgę na wierność przywódcy wiernych ‘Alemu, oraz że emigranci, po-mocnicy i ich następcy zgodzili się na to a wszyscy wierni uznali jego pierwszeństwo i wyrazili zadowolenie. To ją zgorszyło i zasmuciło. Wyraziła swój żal z powodu tego, że szczuła na ‘Uthmāna ale także dlatego, że władzę przekazano ‘Alemu Ibn Abī Ṭālibowi.

Pospiesznie powróciła do Mekki, udała się za zasłonę w bezpiecznym miejscu i kazała wezwać do siebie ludzi. Gdy ci się zgromadzili, wezwała ich zza zasłony, by stanęli po stronie ‘Uthmāna. Wyrażała swój żal z powodu jego śmierci, opłakiwa-ła go i twierdziła, że zginął niesprawiedliwie.

Zjawił się ‘Abd Allāh Ibn ‘Āmir al-Ḥaḍramī namiestnik ‘Uthmāna w Mekce.
– Cieszysz się? Zabito ‘Uthmāna i osiągnęłaś to, czego chciałaś!
– Boże wielki! Ja miałabym chcieć, by go zabito? Przecież ja tylko czyniłam mu wyrzuty za coś, w czym mnie zadowalał. ‘Uthmāna zabił ktoś, od kogo ‘Uthmān był lepszy zarówno dla Boga jak i dla muzułmanów. Na Boga! Jego zabójca zawsze od czasów misji Mahometa będzie gorszy. Kiedy Mahomet umarł, ludzie odwrócili się od niego ku najlepszym towarzyszom Proro-ka, ludzie nie widzieli go przy władzy. A on jest człowiekiem, który kochał władzę. Na Boga! Nie będzie naszej zgody na niego ani na żadnego z jego synów aż po dzień zmartwychwstania
A potem rzekła:
– Muzułmanie! ‘Uthmāna zabito niesprawiedliwie Zabił go ktoś nie wart nawet jednego palca ‘Uthmāna!
I zaczęła nawoływać ludzi przeciw przywódcy wiernych i odrzuceniu jego władzy.

Do Mekki dotarła grupa kurajszyckich hipokrytów a z nimi namiestnicy ‘Uthmāna, którzy uciekli od przywódcy wiernych ‘Alego. (…)


Wezwanie Ṭalḥy i Az-Zubajra i ‘Ā’iszy do rokoszu

Kiedy Ṭalḥa i Az-Zubajr dowiedzieli się, co się stało z ‘Ā’iszą, postanowili się z nią spotkać, i współpracować z nią przeciw przywódcy wiernych ‘Alemu. Więc poprosili go, by im pozwolił odbyć ‘umrę, o czym już była mowa.


Relacja Al-Balāḏhuriego

Relację Al-Balāḏhuriego otwiera anegdota o psach Al-Hau’abu znana z tradycji Proroka. W konsekwencji nocne szczekanie psów miało być złym omenem. I kiedy ‘Ā’isza usły-szała szczekanie psów w Al-Hau’abie koło Al-Basry, uparła się, że dalej nie pójdzie. Dopiero twierdzenie Talhy i Az-Zubajra, że to nie Al-Hau’ab, skłoniły ją do dalszej drogi.

[

Al-Balāḏhurī, Kitāb al-dżumal min ansāb al-aszrāf, Dār al-Fikr, Bejrut, t. III, s. 22:]

Ṭalḥa i Az-Zubajr przyszli do ‘Ā’iszy. Wspólnie uzgodnili, że wyruszą do Al-Baṣry, by zażądać odpłaty za krew ‘Uthmāna. Z Jemenu dołączył do nich Ja‘lā Ibn Munja . Przyprowadził czte-rysta wielbłądów, a wśród nich był ‘Askar – wielbłąd ‘Ā’iszy, którego dosiadła.
Gdy Ṭalḥa i Az-Zubajr przyszli do ‘Ā’iszy i zaprosili ją do wy-ruszenia, spytała:
– Każecie mi walczyć?
– Nie – odparli. – Ale powiadomisz ludzi, że ‘Uthmān zginął niesprawiedliwie i wezwiesz, by doprowadzili do zgody tak, aby sprawy powróciły do stanu z czasów ‘Umara Ibn al-Chaṭṭāba. Chcemy, abyś to ty nakłoniła go do zgody.
(...)

Ṭalḥa, Az-Zubajr i ‘Ā’isza wyruszyli z ludźmi, którzy do nich dołączyli. Było ich trzy tysiące w tym dziewięciuset ludzi z Medyny i Mekki.
Po drodze ‘Ā’isza usłyszała szczekanie psa. Spytała: 
– Jak się nazywa ta woda, przy której teraz jesteśmy?
– Al-Ḥau’ab – odparli.
– Do Boga należymy i do Niego powrócimy!4 Zabierzcie mnie z powrotem. Słyszałam, jak Wysłannik Boga powiedział do kobiet, które z nim były: „Biada tej z was, na którą szczekały psy Al-Ḥau’abu”.5
I uparła się, że musi wrócić. ‘Abd Allāh Ibn az-Zubajr po-szedł do niej i rzekł:
– Ten, kto twierdzi, że ta woda to Al-Ḥau’ab, kłamie. 

I sprowadził jeszcze pięćdziesięciu ludzi z Banū ‘Āmir, któ-rzy zaświadczyli i przysięgli, że ‘Abd Allāh mówi prawdę.

Tymczasem ‘Alī przygotowywał się do odparcia ataku. Przybył do Dhū Qār, gdzie zwrócił się do mieszkańców Al-Kūfy. Oto relacja Aṭ-Ṭabariego:

Gdy się spotkał w Dhū Qār z ludźmi, a był między nimi Ibn ‘Abbās, powitał ich:

– Mieszkańcy Al-Kūfy! To wy powstrzymaliście siły Persów i ich królów. Obróciliście w perzynę ich oddziały, a ich dziedzictwo przypadło wam w udziale. Poszerzyliście swoje posiadłości, umocniliście muzułmanów w walce z wrogiem. Wzywam was, byście uświadomili naszych braci z Al-Baṣry, że powinni do nas powrócić. Oto czego chcemy. Jeśli będą trwali przy swo-im, potraktujemy ich łagodnie, będziemy się trzymać od nich z daleka, jeśli tylko nie dopuszczą się przemocy. Nie zaniedbamy niczego, co dobre, chyba że natrafimy na zepsucie. Tak nam dopomóż Bóg, bo siła jest tylko w Bogu!

W Dhū Qār siedem tysięcy dwieście ludzi: całe plemię ‘Abd al-Qajs czekało na ‘Alego, gdy będzie przechodził koło nich. Były ich tysiące, a nad rzeką były jeszcze dwa tysiące czterysta.
(...)


Relacja Aṭ-Ṭabariego

[Aṭ-Ṭabarī, IV -508; s. 492; I. 3162]

‘Alī ruszył dalej. Gdy dotarł do Al-Baṣry, rozbił się z obozem w jej pobliżu. Ṭalḥa i Az-Zubajr wykopali rów. Nasi towarzysze z Al-Baṣry spytali nas:
– Czy słyszeliście od naszych przyjaciół mieszkańców Al-Kūfy czego chcą i co mówią?
Odparliśmy:
– Wyruszyliśmy po pokój, bo nie chcemy walki.

Kiedy tak rozmawiali wyłącznie o pokoju i niczym innym, pojawili się młodzi żołnierze z obu wojsk i obrzucali przekleń-stwami i kamieniami. Za nimi pojawili się niewolnicy z obu stron, a na koniec zapalczywi idioci.

Rozgorzała walka, która zmusiła ich do schronienia się w rowie. Tam się bili, ale w końcu musieli przejść na zewnątrz, a ludzie ‘Alego weszli do rowu, pozostali stamtąd wyszli. ‘Alī za-wołał:
– Nie prześladujcie uciekających, nie dobijajcie rannych, nie wchodźcie do domów!

Tak zakazywał swoim ludziom. A potem przekazał im, żeby wyszli i złożyli przysięgę na wierność. Złożyli przysięgę pod sztandarami. ‘Alī rzekł:
– Ktokolwiek rozpozna swoje, niechaj to zabierze! Niechaj po obu wojskach nic nie pozostanie. 

Wówczas przyszła do niego grupa młodych ludzi z plemienia Qajs. Ich przedstawiciel coś powiedział. ‘Alī spytał
– A gdzie są wasi przywódcy?
– Zabito ich koło wielbłąda – rzekł ich przedstawiciel.
– To niezwykle wymowny mówca – rzekł ‘Alī.

Po ukończeniu przysięgi na wierność ‘Alī wyznaczył na na-miestnika ‘Abd Allāha Ibn ‘Abbāsa, który jednak chciał zostać, aż sprawy się unormują. 

Al-Asztar kazał mi kupić najdroższego wielbłąda w Al-Baṣrze. Kiedy to zrobiłem, powiedział:
– A teraz zaprowadź go do ‘Ā’iszy, i przekaż jej słowa pokoju.

Tak postąpiłem. Ale ona zaczęła go przeklinać i rzekła:
– Zwróć mu go!

Przekazałem mu jej słowa, a on rzekł:
– ‘Ā’isza mnie oskarża, że pozwoliłem uciec synowi jej siostry.

Ale potem przyszła do niego wiadomość, że ‘Alī wyznaczył Ibn ‘Abbāsa na namiestnika, co go zezłościło.
– Po co zabijaliśmy tego starca? – pytał – Skoro w Jemenie jest ‘Ubajd Allāh, w Al-Ḥidżāzie jest Quṯam, w Al-Baṣrze jest ‘Abd Allāh, a w Al-Kūfie jest ‘Alī.

Potem kazał podać swojego wierzchowca, dosiadł go i od-jechał. Gdy wiadomość o tym dotarła do ‘Alego, rzekł: 
– Wracamy! 

Spieszył się, jak mógł najbardziej. Dogonił go, ale nie po-wiedział, że coś wie. Spytał:
– Po co wyjechałeś? Prześcignąłeś nas.

‘Alī bał się bowiem, że jeśli wyjedzie, będzie siał zło w du-szach ludzi.
(...)

 

Przebieg bitwy

[Aṭ-Ṭabarī, t. IV, s. 506-508; I. 3182–3184:]

Pod wieczór ‘Alī wysłał ‘Abd Allāha Ibn ‘Abbāsa do Ṭalḥy i Az-Zubajra, a ci, również pod wieczór, wysłali Muḥammada Ibn Ṭalḥę do ‘Alego, żeby obaj porozmawiali ze swoimi ludźmi. Zgo-dzili się. Kiedy nastała noc, a było to w miesiącu dżumāda al-āchira, Ṭalḥa i Az-Zubajr wysłali wiadomość do swoich dowód-ców a ‘Alī do swoich, prócz tych, którzy ruszyli na ‘Uthmāna. Noc minęła przy zawieszeniu broni. Spędzono ją jak nigdy do-tychczas, ponieważ byli wolni od tego, co na im dotychczas groziło, z dala od tego czego niektórzy pragnęli i na co byli goto-wi. Natomiast ci, którzy wywołali aferę  ‘Uthmāna spędzili naj-gorszą noc w swoim życiu: stanęli przed groźbą zguby. Przez całą noc się naradzali i ustalili, że potajemnie rozpoczną wojnę. Ukrywali to, obawiali się bowiem, że ich machinacje się wyda-dzą. Wstali o świcie, ich sąsiedzi nic nie przenocowali, i po ciemku cichaczem się wykradli. Muḍaryci spośród nich udali się do Muḍarytów, Rabī‘ici do ludzi z plemienia Rabī‘a, Jemeńczycy do Jemeńczyków i ruszyli do broni. Mieszkańcy Al-Baṣry się zbuntowali podobnie jak wszyscy inni, których znienacka zaatakowano.

Ṭalḥa i Az-Zubajr stanęli na czele Mudarytów i wysłali ich na prawe skrzydło pod wodzą Al-Ḥāritha Ibn Hiszāma, a na lewe skrzydło – ‘Abd ar-Raḥmāna Ibn ‘Attāba Ibn Usajjida. Sami zaś ustawili się w środku
– Co to ma znaczyć? – spytali.
– Mieszkańcy Al-Kūfy przyszli do nas nocą – odparli.
– Dowiedzieliśmy się – rzekli – że ‘Alī nie spocznie, póki nie poleje się krew. On dopuszcza to, co zakazanei nie jest gotowy na układy z nami.

A potem wrócili z mieszkańcami Al-Baṣry, którzy odparli ich – ludzi z Al-Kūfy – atak i zmusili do wycofania do swojego obozu. ‘Alī i mieszkańcy Al-Kūfy usłyszeli, co mówią. Blisko ‘Alego umieszczono człowieka, który mu mówił to, co oni chcieli, żeby usłyszał. I kiedy spytał: „Co się dzieje?” , ten człowiek odparł: „Zaskoczyli nas nocnym atakiem, ale przegna-liśmy ich tam, skąd przyszli. Zastaliśmy ich tam w gotowości. Rzucili się na nas. Ludzie stanęli w gotowości. ‘Alī powiedział dowódcy prawego skrzydła: „Niech prawe skrzydło rusza!” I do dowódcy lewego skrzydła: „Niech lewe skrzydło rusza! Wiem, że Ṭalḥa i Az-Zubajr nie spoczną, póki nie poleje się krew. Oni dopuszczają to, co zakazane, a z nami się nie ułożą. A saba’ijja zawsze będzie przynosiła kłopoty.” Potem ‘Alī zawołał do swo-ich: „Powstrzymajcie się. Nic się nie dzieje!”

Wszyscy byli zdania, że w tej wojnie domowej nie dojdzie do walki, póki ktoś nie zdecyduje się zaatakować pierwszy. W ten sposób nie będą atakować wycofujących się, nie będą dobi-jać rannych, ani ścigać. Na to zgodziły się obie strony, i nawza-jem się do tego nawoływały.

Nadszedł Ka‘b Ibn Sūr i udał się do ‘Ā’iszy i rzekł:
– Zdaj sobie sprawę, że ludzie chcą wyłącznie walki. Może dzięki tobie Bóg zaprowadzi pokój!

Dosiadła wielbłąda. Jej haudadż6 osłoniono zbroją i wiel-błąda wysłano w drogę. Jej wielbłąd nazywał się ‘Askar. Ja‘lā Ibn Umajja, który go jej kupił za dwieście dinarów, posadził ją na nim. Kiedy wyjechała spośród namiotów, gdzie było słychać okrzyki, zatrzymała się, okrzyki nadal było słychać, coraz głośniejsze:
– Co to? – spytała.
– To szum wojska – odparli.
– Na dobre czy na złe?
– Na złe – rzekli.
– Którakolwiek ze stron wydaje te okrzyki – rzekła – zostanie pokonana.

Zatrzymała się – i na Boga – klęska ją zaskoczyła. Az-Zubajra ruszył przed siebie i dotarł do Wādī as-Sibā‘. A Ṭalḥę trafiła zabłąkana strzała, wbijając się przez kolano w bok wierz-chowca. Kiedy jego but wypełnił się krwią, a on osłabł, rzekł do sługi. 

– Usiądź z tyłu za mną i przytrzymaj mnie. Poszukaj miej-sca, gdzie będą mógł zsiąść. 
Wjechał do Al-Baṣry i tak opisywał siebie i Az-Zubajra:
    
Wydarzenia losu celnie mnie trafiały,
A moja strzała zdołała w nie trafić.
Przegrałem, idąc za swym losem, 
i z własnej głupoty utraciłem marzenia. 
żałowałem jak Al-Kusa‘ī7, kiedy wbrew samemu sobie
szukałem wsparcia Banū Sahm8
Posłuchałem ich i odszedłem od rodu Āl La’j9
a oni rzucili na pożarcie dzikich zwierząt moje ciało i moją krew.

To jedna z wielu wersji opowieści o bitwie wielbłądzie. At-mosferę stwarza postań ‘Ā’iszy, żony Mahometa, siedzącej na wielbłądzie ‘Askarze pośród tłukących się wojsk ‘Alego z jednej strony i Ṭalḥy i Az-Zubajra z drugiej. Zięć Proroka wygrał bitwę z teściową, ale czekały go kolejne niebezpieczeństwa. To przede wszystkim zwolennicy zabitego poprzednika ‘Alego – ‘Uthmāna z rodu Umajjadów. politycznej opozycji teraz po zwycięstwie Alego nad przeciwnikami pod wodzą wdowy po proroku ‘Ā’iszy, przewodzoną przez Mu‘āwiję krewnym kalifa ‘Uthmāna.
 

,hr.

1 Oczywiście u Aṭ-Ṭabariego (t. IV), a nawet w „Jedynym naszyjniku” – Al-‘Iqd al-farīd, oprac. ‘Abd al-Madżīd at-Tarḥīnī, Bejrut 1982, t. V, 63 – Andaluzyjczyka Ibn ‘Abd Rabbihiego (zm. 940) można znaleźć inne wersje. W Al-Dżamal (Bitwa Wielbłądzia) Asz-Szajch al-Mufīd, tj. Muḥammad Ibn an-Nu‘mān, przedstawił szyicki punkt widzenia.

2 Asmā’ – córka Abū Bakra i siostra ‘Ā’iszy była żoną Az-Zubajra.

3 Ja‘lā Ibn Munja,3 towarzysz po śmierci, wybity wojownik i polityk. Za kalifa ‘Uthmāna sprawował urząd namiestnika w Jemeńskiej Ṣan’ie. Po zamordowaniu ‘Uthmāna finansował triumwirat ‘Ā’iszy, Ṭalḥy i Az-Zubajra przeciw ‘Alemu.

4 Cytat koraniczy (II. 156).

5 Ḥadīth o psach z Al-Ḥau’abu dotyczy wypowiedzi Mahometa o swoich żo-nach: „Prorok zwrócił się do swoich kobiet: Chciałbym wiedzieć, która z was jest właścicielką kudłatego wielbłąda, i którą obszczekują psy z Al-Ḥau’abu. Z jej prawej i lewej strony padnie wielu zabitych ludzi. A ona uratowała się w ostatniej chwili.” Ibn Bābawajh – Asz-Szajch aṣ-Ṣadūq, Ma‘ānī al-achbār, oprac. As-Sajjid Muḥammad Kāẓim al-Mūsawī, Karbalā’2014, t. II, s. 180, nr 341.

6 haudadż: osłonione siedzenie na wielbłądzie przeznaczone dla kobiet, cza-sami zwane palankinem.

7 Al-Kusa‘ī przysłowiowy głupiec, który z powodu własnej głupoty sam się skrzywdził.

8 Banū Sahm: ci, którzy trafili – chodzi o Umajjadów

9 Āl La’j: ród nieszczęścia Haszymidzi, ród Proroka.